W rządzie leży projekt, który podnosi ryczałt od usług sprzedawanych podmiotom powiązanym. Wisi w opiniowaniu od marca, Rada Ministrów ma się nim zająć w tym kwartale, a przepisy miałyby ruszyć od 1 stycznia 2027 roku.

Nic jeszcze nie jest przesądzone i część tych pomysłów może w Sejmie polec. Piszemy o tym we wrześniu, bo jak wejdzie, to wejdzie od stycznia. W styczniu zostaje już tylko policzenie, ile to kosztuje.

O co chodzi?

Część usług rozlicza się dziś ryczałtem 8,5 procent i nie ma znaczenia, komu przedsiębiorca je sprzedaje. Projekt to zmienia. Kiedy odbiorcą jest podmiot powiązany, najczęściej własna spółka, nadwyżka ponad sto tysięcy złotych rocznie ma być opodatkowana wyżej. Do stu tysięcy wszystko zostaje po staremu.

Do tego dochodzi warunek zatrudnienia. Wyższa stawka od nadwyżki ma objąć tych, którzy nie mają nikogo na pełnym etacie.

Kogo to dotyczy?

Ten układ spotyka się w Polsce na każdym kroku. Ktoś ma udziały w spółce, obok prowadzi jednoosobową działalność i wystawia tej spółce faktury za usługi. Wybiera ryczałt, bo przy usługach kosztów prawie nie ma i tak wychodzi taniej niż na skali.

Jeżeli tak to u Ciebie wygląda i w ciągu roku wystawiasz swojej spółce faktury na więcej niż sto tysięcy, jesteś w tej grupie.

Osobno projekt zabiera się za pięcioprocentową stawkę od dochodów z własności intelektualnej. Żeby ją utrzymać, trzeba będzie zatrudniać trzy osoby spoza rodziny na pełnych etatach przez co najmniej 300 dni w roku albo płacić im odpowiednio wysokie wynagrodzenia. Jednoosobowa działalność bez pracowników tego nie spełni.

Co policzyć jeszcze w tym roku?

Weź faktury, które wystawiłeś swojej spółce przez ostatnie dwanaście miesięcy, i podstaw pod nie wyższą stawkę. Wyjdzie kwota, o której da się rozmawiać. Bez niej rozmowa schodzi na gdybanie.

Sprawdź, kto jest u Ciebie podmiotem powiązanym. Powiązania to nie tylko udziały. Liczy się też rodzina i to, kto komu podlega. Niejeden przedsiębiorca dowiaduje się o takim powiązaniu dopiero przy kontroli.

Umów się z księgowym teraz, a nie w styczniu. Na przełomie roku wszyscy zmieniają formę opodatkowania i w biurach jest wtedy największy ruch.

Czego nie robić?

Nie przestawiaj firmy pod przepis, którego jeszcze nie ma. Projekty bywają w Sejmie mocno cięte i to, co dziś wygląda groźnie, do stycznia może wyglądać zupełnie inaczej. Policzyć warto teraz. Zmieniać dopiero wtedy, gdy będzie znany gotowy tekst ustawy.

Dlaczego piszemy o tym we wrześniu?

O zmianach w podatkach przedsiębiorcy dowiadują się zwykle w grudniu, razem z informacją, że obowiązują od stycznia. Wtedy nie ma już czego wybierać. Projekt, który we wrześniu dopiero wisi w opiniowaniu, daje cztery miesiące na spokojne przeliczenie i na tym polega cała jego wartość.

Będziemy pilnować, co się z nim dalej dzieje, i napiszemy, kiedy coś się ruszy.

Jeżeli chcesz to przeliczyć

TAX-NET prowadzi księgi śląskich firm od trzydziestu lat. Jeżeli rozliczasz się ryczałtem i wystawiasz faktury swojej spółce, zadzwoń. Przeliczymy, ile ten projekt oznacza akurat u Ciebie, i powiemy, co z tym zrobić.